niedziela, 24 czerwca 2012

z pamiętniczka grubego Davida


W ramach diety postanowiłem zapisać się na siłownię. Najlepszy pomysł mojego życia!
W końcu po coś potrzebne mi są te soczewki, jak nie siatkówka, czy piłka nożna, to może chociaż siłownia.

Od tygodnia wyciskam na sztandze. Jestem już tak wprawiony, że przy podnoszeniu ciężarów czytam książkę Krzysia Ibisza. Zainspirował mnie! Tylko szkoda, że nie nadszedł mój czas, żeby być "im starszym, tym młodszym". Wielka szkoda!

Ze swojej diety wyrzuciłem wszelkie słodycze! Jestem od nich wolny, no może nie od landrynek i żelek. Nie zachodzę również do McDonalda. Jestem z siebie dumny.

1 komentarz:

  1. jestem na diecie Jockera. Tzn. mam ok 20 lodów Jocker i wpierdalam zamiast czipsów (3-5 lodów dziennie). Przez to nie pije też pepsi i nie jem kolacji. Lody wodne to się nie przytyje, ale sikam częściej.

    OdpowiedzUsuń