Drogi Święty Mikołaju,
nie pisałam do Ciebie od lat, nie znaczy to jednak, że o Tobie nie pamiętałam. Nie jestem wcale zła o brak
Koparko - Spycharki Białoruś,
pługu do odśnieżania i
piaskarki. Rozumiem, że mogłeś nie zdążyć ich dostarczyć, bo miałeś wiele dzieci do odwiedzenia, a nie masz
wspólnika w interesach.
Jak co roku byłam
bardzo grzecznym dzieckiem: nie
sprałam nikogo
na kwaśne jabłko, nie
wybiłam sobie
zębów, ani nie goniłam
koni po betonie, no i nie było o mnie głośno.
Jako, że mój dobytek nie powiększył się ani o
pustą szklankę, ani nawet o
pomarańczę to pozwoliłam sobie napisać listę prezentów, które chciałabym dostać:
-
ostatni grosz
- aparaturę co ma
tysiąc wat
- nową kurtkę
ratownika albo kimono (co by zrobić karierę)
-
najszybszy skuter w mieście
-
czkawkę
-
coś do picia
Bardzo bardzo proszę
przynieś mi to, bo naprawdę byłam
grzeczna, a tylko grzeczne dzieci dostają prezenty - tak mówiła mi mama, a
mama przecież nie kłamie, a do 6 grudnia jeszcze trochę czasu.
Ja